Wiersze

   

Kochać...

"Kochać, to znaczy patrzeć na siebie,
Jak się patrzy na obce nam rzeczy".
Kochać, to znaczy dać unieść się fali
Płynąć w amplitudzie jej wzlotów i upadków,
I spokój mieć w sobie; nie machać rękami,
I włosów siwych, ani zmarszczek nie robić,
I czekać do końca; a wtedy na brzegu
Położyć się cicho i popatrzeć w niebo,
I nie słuchać tego co szeptają fale,
I myśli odrzucić w jakieś gniazdo ptasie,
I oddać słońcu i ziemi swoje ciało,
I już nie nazywać nikogo oczami,
I już nic nie żądać, tylko lecieć tam,
Gdzie "Duch Boży unosił się nad wodami".

Kraków, 23.03.1985 r.

 

Nie jestem swój...

Nie jestem swój, brak mi swojej głowy,
Brak mi swojego powietrza, swojej wody.
Nie jestem twój, jest mnie jeszcze dużo.
Jeszcze jestem całością, dziurawą bańką
Na deszczu, snem niewyspanym, niczyją zabawką,
Siebie stróżem.
Nie jestem jesienny, nie jestem kwitnący,
Jestem jak lato letni, zimny, gorący,
Jestem skrzydłem anioła i aniołem bez skrzydła.
Jestem jak zgryziony orzech, zgryźliwy i smaczny
I jak człowieka oddech, nazywam się tylko...
Jutro będą kwiaty kwitły, zieleń się zazieleni,
Mały koń będzie chodził za dużym koniem,
Ktoś kogoś porzuci, komuś stanie zegar,
Świat się przekręci na prawą stronę, słońce zajdzie,
I znów będzie z jednej strony ciemno, z drugiej jasno.

Kraków, 01.05.1986 r.

 

Jestem

Myślę, jestem, jestem, myślę,
Czując na policzku dotyk dłoni twojej.
Śpij - mówi noc, wstawaj - mówi dzień,
Dusza twa zbudzona, musisz wstawać więc.
Rodzi się już ciało, już umiera sen,
I tylko twoje usta znów mnie wiodą hen.
Tam gdzie w moim ego mały domek mam.
I tylko twoje usta znów mnie wiodą tam,
Tam gdzie w moim ego mały domek lśni, mały domek lśni.

Kółko i krzyżyk to logiczna gra.
Ja tylko czuję jakże więc mam grać.
Reżyserię ramion, wzrok sterylny też,
Widzę szron zimowy, w nim odbija się
Dusza jak logika; z matmy tróję mam.
I tylko twoje usta znów mnie wiodą tam...

 

Kiedy noc

Kiedy noc się zbliża
Wracam myślą daleko,
Do tych trzcin na bagnach
I bocianów nad rzeką

                    Tam gdzie rośnie w lesie stary dąb
                    I jastrząb gniazdo buduje z patyków

Kiedy noc się zbliża,
Tam uciekam od siebie,
Tam są stare marzenia,
Bóg błękitny na niebie.

                    Tam rośnie stary dąb
                    I jastrząb gniazdo buduje z patyków.

 

Życie ...

Życie przebiega między szponami dwu kategorii
Dobra i zła
Ty, mała kupka namiętności,
Chcesz w biegu chwycić swoje ja ...

Patrzą ci w serce bez emocji
Duszę zżerają ci bez nieba
I cieszy ich zryw ku wolności,
I sznur napięty obok chleba.

Znajdź siebie w swoich ustach, bracie,
Nie daj słabościom z siebie kpić,
Ucz oczy patrzeć przez szum wiatru
I dziur powszednich piękno szyć.